» Piesza Pielgrzymka do Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych
2016-09-30
Dnia 7 września wziąłem po raz kolejny czynny udział w Pielgrzymce Pieszej do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Rywałdzie. Była to moja ostatnia w te wakacje, już tylko jednodniowa, praktyka wakacyjna.
Z Łasina wyruszyło około 150 osób. Całą drogę śpiewaliśmy, modliliśmy się i rozważaliśmy temat Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia. Grupie przewodziło dwóch wikarych z mojej rodzinnej parafii: Ksiądz Grzegorz Koczot i Ksiądz Krzysztof Foligowski. Pan Bóg okazał swoje miłosierdzie i obdarował nas przepiękną pogodą na czas tego pątniczego szlaku. Moim zadaniem w czasie tej pielgrzymki było kierowaniem ruchu, abyśmy wraz z całą grupą bezpiecznie mogli dojść do Maryi i przedstawić Jej swoje prośby, przebłagania i dziękczynienia.
Centralnym wydarzeniem naszej Pielgrzymki była oczywiście Msza Święta przed figurą Matki Bożej w Sanktuarium. Oprócz naszej grupy tego dnia do Sanktuarium pielgrzymowali także wierni z Grudziądza i Radzynia Chełmińskiego. Po Eucharystii na łące odbywało się ognisko, na którym Ojcowie i bracia Kapucyni częstowali pielgrzymów "kapucyńskim” chlebem ze smalcem i ogórkiem oraz herbatą.
Była to już moja kolejna piesza pielgrzymka, na której również i ja zanosiłem do Naszej Niebieskiej Matki swoje prośby, przebłagania i dziękczynienia. Osobiście uważam, że ta pielgrzymka jest dla mnie namiastką pielgrzymki sierpniowej na Jasną Górę, na której każdy może poczuć się jak prawdziwy pielgrzym i ofiarować swoje bóle i cierpienia w określonych intencjach.
kl. Mateusz Archita, kurs II
Centralnym wydarzeniem naszej Pielgrzymki była oczywiście Msza Święta przed figurą Matki Bożej w Sanktuarium. Oprócz naszej grupy tego dnia do Sanktuarium pielgrzymowali także wierni z Grudziądza i Radzynia Chełmińskiego. Po Eucharystii na łące odbywało się ognisko, na którym Ojcowie i bracia Kapucyni częstowali pielgrzymów "kapucyńskim” chlebem ze smalcem i ogórkiem oraz herbatą.
Była to już moja kolejna piesza pielgrzymka, na której również i ja zanosiłem do Naszej Niebieskiej Matki swoje prośby, przebłagania i dziękczynienia. Osobiście uważam, że ta pielgrzymka jest dla mnie namiastką pielgrzymki sierpniowej na Jasną Górę, na której każdy może poczuć się jak prawdziwy pielgrzym i ofiarować swoje bóle i cierpienia w określonych intencjach.
kl. Mateusz Archita, kurs II
Liturgia na dziś »
Zobacz »

